Kabaret Dudek założony został przez Edwarda Dziewońskiego. Rozpoczął swoją działalność w styczniu 1965 roku, a zakończył w 1989 roku. W tym czasie odbyło się około 1000 przedstawień, na które złożyło się blisko 200 skeczy, monologów i piosenek kilkudziesięciu kompozytorów i autorów.
Kabaret Dudek tworzyli między innymi następujący artyści: Edward Dziewoński, Wiesław Michnikowski, Wiesław Gołas, Jan Kobuszewski, Irena Kwiatkowska, Barbara Kraffówna, Anna Prucnal, Adrianna Godlewska, Justyna Kreczmarowa, Jolanta Zykun, Bogumił Kobiela, Zdzisław Leśniak, Bronisław Pawlikowski.
Do najpopularniejszych skeczy Kabaretu Dudek należą:
· Sęk,
· Ucz się Jasiu,
· Karolkowa,
· Przyjęcie,
· Wyskocz Pan.
Od ostatniego przedstawienia Kabaretu Dudek minęło 25 lat, jednak charakterystyczne dla tego kabaretu poczucie humoru śmieszy nadal.
„M: Cisza, tera ja mówię. [Do Jasia] Pójdziesz zatem na plac Zwycięstwa i założysz u tej Kowalskiej, ona już pół roku czeka
J: Ta, co te czekoladki przysyła i bilety do kina?
M: Ta sama, tylko mnie ze łba wyleciało, a tu Pan szanowny był łaskaw mi o niej przypomnieć.
K: Proszę Pana, to może przy okazji do mnie, to niedaleko. Woda mi się leje, a ja wie Pan, chciałem sobie kafelki założyć.
M: Kochany, Pan masz drobnomieszczańskie nawyki. Pan chciałbyś tak: mieć zimną wodę osobną, ciepłą osobno, szczelne rurki, kafelki, duperelki, kraniki, dywaniki. Chamstwo! [grozi palcem]. I drobnomieszczaństwo z Pana wylazło.
K: A Pan się zachowuje skandalicznie.
M: O kochany, nie znieważaj robotnika, któren wraz z chłopem i inteligentem pracującym stanowią zdrową siłę narodu. [Do Jasia] Zapisałeś?
J: Ja to znam na pamięć.”
J: Ta, co te czekoladki przysyła i bilety do kina?
M: Ta sama, tylko mnie ze łba wyleciało, a tu Pan szanowny był łaskaw mi o niej przypomnieć.
K: Proszę Pana, to może przy okazji do mnie, to niedaleko. Woda mi się leje, a ja wie Pan, chciałem sobie kafelki założyć.
M: Kochany, Pan masz drobnomieszczańskie nawyki. Pan chciałbyś tak: mieć zimną wodę osobną, ciepłą osobno, szczelne rurki, kafelki, duperelki, kraniki, dywaniki. Chamstwo! [grozi palcem]. I drobnomieszczaństwo z Pana wylazło.
K: A Pan się zachowuje skandalicznie.
M: O kochany, nie znieważaj robotnika, któren wraz z chłopem i inteligentem pracującym stanowią zdrową siłę narodu. [Do Jasia] Zapisałeś?
J: Ja to znam na pamięć.”
„M: To była taka scenka kabaretowa do śmichu, bo wszyscy teraz lubią się pośmiać. Ale było i koniec. A teraz jak ktoś się zacznie śmiać, ten dostanie w ryj.
J: Wężykiem.
M: Tak jest!”
J: Wężykiem.
M: Tak jest!”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz